Friday, 22 January 2016

A few words about teddy bears/ Kilka slow o misiach

Who doesn't like teddies??? Exactly! There is not even a  person in the whole world who doesn't like teddies... We just love them so  so much.... They remaind us about our childhood,about feeling safe and cosy... Probably everyone at least once hugged a teddy bear in their life
We need them, we want them, we love them...
Teddies have special place in my heart and thats why you can find them in many ways in my art....some people would say it is childish,,,,but you know what I don't care because I do it with love and I simply enjoy drawing them, painting and sculpting. I have so many ideas in my head with teddy bears that probably will always make space for them in my art journey...
There is a hudge range of teddy bears, a small once, a big once, fluffy and smooth, with cute or sad faces. They can wear clothes or be completely bare and still look cute and all we want to do is to hug them...
In the world now when kids play games, have phones, I-pods I-pads etc. We forgott that we had beautiful childhood hugging our dirty old teddies, running about all days long outside and having lots of fun that games are taking the place of teddy bears....we have to stop it, we have to buy teddies instead of electronics for our kids....

Please don't forgett about them....they still are very important!!!!

Give ourselves and our kids a little bit of cuteness


Kto nie lubi pluszowych misiow? Mysle ze na calym swiecie nie znajdzie sie nawet jedna osoba, ktora ich nie lubi. My po prostu je kochamy, my je potrzebujemy... One przypominaja nam o naszym dziecinstwie, o poczuciu bezpieczenstwa, o dobrym snie....Pewnie kazdy choc raz w zyciu tulil sie do misia...
Misie maja specjalne miejsce w moim sercu dlatego tez przedstawiam je w moich pracach....ktos moze powiedziec,,,,artystka a zajmuje sie malowaniem misi, przeciz to dziecinada...Ale wiecie co? Ja sie tym nie przejmuje  bo ja to kocham robic, to jest czysta przyjemnosc, narysowan, namalowac lub ulepic takiego wlasnie slodziaka.... Ciagle mam w glowie nowe pomysly na misie w moich pracach....lepie je i maluje na rozne sposoby, personalizuje, robie kartki okolicznosciowe....mysle ze zawsze bede sie przewijaly w mojej sztuce .
Jest taki ogromy wybor w miskach na sklepowych polkach, male, duze, puszyste, wlochate, lub gladkie, z slodkimi ub smutnymi pyszczkami,w ubrankach lub bez, wszystkie do kochania, do tulenia i do lepszego zasypiania, do zabawy i opiekowania sie.
W dzisiejszej rzeczywistosci gier, x-boksow, konsoli, telefonow, tabletow i innych elektronicznych rzeczy, zapominamy o misiach, zapominamy o naszym wspanialym dziecinstwie kiedy tulilismy nasze brudne stare miski, biegajac calymi dniami po podworku....Mielismy naprawde swietna zabawe, a teraz wlasnie elektronika zabiera jakze zaszczytne miejsce pluszakow....nie mozemy na to pozwolic, kupujmy misiaki naszym pociechom zamiast elektroniki, pozwolmy im przezyc wspaniale dziecinstwo.

Prosze nie zapominajcie o nich....misie sa bardzo wazne....

Dajmy sobie i naszym dzieciom odrobine slodkosci w postaci misiakow.













Wednesday, 20 January 2016

My healthy lifestyle. Healthy sandwich/ Moj zdrowy styl zycia. Zdrowa kanapka

I promised to write about my art and about me too so here is the healthy post today.
I exercise from about 3 years now, and trying to keep my clean eating every day....ha ha it is really difficult to keep it going in that busy life.
From time to time I will post some receipe to give you some nice healthy ideas what to eat when you are hungry and you want  your body to be in a good condition.


Here we go....this is sandwich I eat in between my main meals, which is between breakfast and dinner.

Obiecalam ze bede pisac nie tylko o moich pasjach artystycznych i moim biznesie ale tez troszke o sobie i moim zyciu, wiec na dzisiaj przygotowalam zdrowego posta :)
Od kilku lat staram sie cwiczyc regularnie kilka razy w tygodniu , a co za tym idzie chce takze dobrze traktowac moje cialo, wiec zdrowo sie odzywiam....ha ha oczywiscie bardzo trudne to zadania w tak pedzacym zyciu i zdarza mi sie rowiez czasem pooszukiwac....wiec i na to znajdzie sie miejsce na moim blogu.
Od czasu do czau wrzuce tu jakis zdrowy przepis jako propozycja zdrowego posilku, mama nadzieje ze okaze sie to dla kogos przydatne... wiec co jesc kiedy jestesmy glodni? Zwlaszcza miedzy posilkami....tozwykle przysparza klopotow i wowczas siegamy po niezdrowe przekaski, ale mozna je zastapic pysznym pelnowartosciowym posilkiem...

Prosze bardzo, oto pyszna zdrowa kanapka konsumowana przeze mnie miedzy posilkami zwykle miedzy sniadaniem a obiadem.



Ingrediens:
two slices of wholemeal bread
peanut butter
sliced banana
agave nectar
fresh orange juice or water

This is how I do it :)
I like my wholemeal bread as a toast. It makes it much tastier and crunchy....mmmm...
I use about two table spoons of peanut butter for two toasts, then sliced banana and a little of agave nectar on the top...delicious!!!!!
If I have oranges I make fresh orange juice, if not then a paint of water will be best with the meal

Let me know if this post was helpful for you, will you try it? if so please share your thoughts with me . I would like to know how others are eating? Maybe you have any ideas for nice meal?
Let me know:)

Enjoy your meal

Skladniki:
Dwie kromki pelnoziarnistego chleba
maslo orzechowe
pokrojony banan
nektar z agawy
swierzo wyciskany sok z pomaranczy lub woda

A tak to robie:
Zwykle tostuje ciemny chleb bo tak duzo lepiej mi smakuje i jest fajnie chrupiacy....mmmmm.....
smaruje tosty maslem orzechowym (okolo dwie lyzki stolowe masla), nakladam pokrojonego banana, polewam niewelka iloscia nektaru z agawy i gotowe.... Jesli mam pomarancze w domu to wyciskam sok a jesli nie posiadam ich w danym momencie to po prostu pije wode

Dajcie znac czy ten post w jakikolwiek sposob jest dla was przydatny, czy wyprobujecie moj prosty przepis, jesli tak, koniecznie sie podzielcie swoimi spostrzezeniami.... jestem ciekawa waszych pomyslow, wiec jesli macie jakies sprawdzone zdrowe przepisy podzielcie sie ze mna na blogu

Smacznego.

Monday, 18 January 2016

Why salt dough?/ Dlaczego masa solna?

You could ask me why am I doing sald dough, when there is so many other mass, clays etc to play with?
Hmmm thats a hard question....but you know what...the answer is really easy....I simply love playing with salt dough as it is easy do do, it is fun and easy to teach others how to do it....
Yeah you may say salt dough is for kids...and you are right,,,,but salt dough is for adults too...you can make so many beautiful things using it, you can relax and have fun exactly the same way as children have...
I've been sculpting since I can remember and I will still do it...even if it takes a lot of my time and effort. My kids love to play with me so we can still have time together while I'm working on my orders, which make my work even better.
I love to make something special and I'm trying to keep up with my OOAK orders- these are the best to make, the hardest to make and gave the biggest satisfaction, and ofcourse there is more to earn ;), but always making a bussines from what we love doing,,,,there have to be a space to make lots of easy to do and look very similar items too.
Thats why I do small angels with not so much painting to make my customers happy every day, to choose from a big range of my salt dough beauties :)
This is the example of my cheaper version of angels. They are small, I didn't use too much paints to make them beautiful...there is no need for that...They are cute in the way they are :) And more important they were very easy to make,,,,I might do a wee tutorial for you to see how I made them.

Moglibyscie mnie spytac dlaczego lepie z masy solnej, kiedy jest tyle innych mas dostepnych dla artystow.... hmmm to mogloby sie wydawac trudnym pytaniem, ale nie dla mnie, ja po prostu kocham zabawe masa solna. To naprawde swietna zabawa, kto jeszcze nie probowal koniecznie musi dac sobie szanse :)
Masa solna nie tylko jest latwa w zrobieniu ale tez bardzo plastyczna i mozna z niej ulepic niemal wszytko...
Moglibyscie powiedziec ze jest to zabawa dla dzieci i na pewno byscie sie nie pomylili, ale ja uwazam ze jest to wspaniala zabawa rowiez dla doroslych, mozna ulepic wiele pieknych rzeczy, a przy okazji sie zrelaksowac i spedzic czas z naszymi milusinskimi.
Ja osobiscie lepie odkad pamietam, zaczeo sie od plasteliny, modeliny, prostych rzeczy z masy solnej...potem coraz trudniejszych i bardziej wciagajacych,az przyszedl taki moment ze zapragnelam stworzyc maly biznes, dzieki ktoremu moglabym zarabiac na zycie a prezy okazji kochac to co robie.... oczywiscie i tu napotkalam wiele problemow, jak to zrobic aby zarobic na tym co sie kocha?
To bardzo trudne zadanie i ja w dalszym ciagu sie tego ucze, ale wyciagnelam juz pare lekcji...
Uwielbiam robic pracochlonne prace wymagajace nie tylko umiejetnosci lepienia ale rowniez dokladnego malowania detali, ale to naprawde jest najprzyjemniejsze... Te robione specjanie na zamowienie piekne OOAK anioly, misie, elfy i inne bajkowe postacie zabieraja mnostwo czasu, poswiecenia i umiejetnosci i takie tez pieknosci musza posiadac swoja odpowiednia cene, pomimo ze jest to tylko masa solna, w dalszym ciagu rowiez jest to art, jedyna rzecz w swoim rodzaju, wykonana na specjalne zamowienie, nie dla kazdego oczywiscie. W dzisiejszym swiecie jest tyle tanich ladnych rzeczy ze Te jedyne w swoim rodzaju musza znalezc jedynego w swoim rodzaju kupca, ktory doceni caly wklad pracy i umiejetnosci, ktory pokocha je tak mocno jak ja.
Oczywiscie aby zadowolic swoich fanow i kupcow musialam wymyslec takie prace, ktore beda duzo latwiejsze do wykonania, ktore mozna robic 'masowo' wedlug jednego wzoru, ktore nie beda wymagaly tyle nakladu pracy a zarazem beda cieszyly oko i oczywisie najwazniejsze,...cena, ktora usatysfakcjonuje nabywcow  oraz oczywiscie i mnie :)
I tak oto powstaly male aniolki z mozliwoscia personalizacji, z wytlaczanymi buzkami zamiast malowanych, piekne, slodkie i naturalne :)
Pieknie sie sprzedawaly a moi kupcy byli bardzo zadowoleni...
Co o niej myslicie? Jest piekna taka jaka jest, bez wysilku bez przekombinowania, malenka pieknosc, ktora moze nosic twoje imie....czyz nie jest to wspanialy pomysl na prezent dla kogos bliskiego?




To have an idea what's the difference between the cheap version from more expencive once here is the photo of one of my OOAK angels and maybe some more explaination too?
Look how many details is on these one, all hand painted using very fine brush. It took a lot more of my time and effort to make her special... Painted face and lots of details on the dress which can be make to order, whatever you would like, you can choose  colours of eyes, hair, dress, all details to make your angel looked exactly as you want.

A zeby miec porownanie jaka jest roznica pomiedzy moja tansza wersja aniolkow z ta sporo drozsza, zobaczcie na kolejne zdjecie... Anielica duzo wieksza, nie wytlaczana a malowana, kazdy jeden najmniejszy detalik mlowany bardzo cienbiutkim pedzelkiem, ozdobiona suknia, i piekna malowan buzka, oczywiscie z mozliwoscia personalizacji aby nadac jej niepowtarzalnego charakteru...
Przy tej wersji nabywca zawsze moze wybrac kolory, detale, wyraz twarzy, oczy, wlosy, dedykacje itd.



Probably I will always do salt dough but I am open to learn something new....soon I will get to know bread mass and I am so so excited...ofcourse I will post about it later on. My parents are coming soon to visit us here in Scotland, and my mum is going to teach me how to make beautiful things using different mass. She said it is much stronger once dried...Can't wait to give it a try ;)


Mysle ze moje serce zawsze bedzie ciagnac w strone tej niezykle prostej i wdziecznej masy, ale oczywiscie jak kazdy artysta jestem otwarta na nowe wyzwania. Juz wkrotce bede miala okazje poznac mase chlebowa i pobawic sie w niej,,,,oczywiscie umieszcze swoje spostrzezenia na blogu, razem z porownaieniem do masy solnej...
Za jakies dwa tygodnie bede goscila u siebie moich rodzicow i to wlasnie dzieki temu bede miala okazje wyprobowac nowa mase, gdyz moja mama rowniez artystyczna dusza juz od dlugiego czasu probuje mnie namowic na mase chlebowa, twierdzi rowniez ze jest ona duzo trwalsza i mocniejsze od masy solnej....juz nie moge sie doczekac nowego wyzwania...

Wednesday, 6 January 2016

Kochani witam ponownie po bardzo dlugiej przerwie....
Wrocilam i bede pisac :) Pewnie przez jakis czas tylko do siebie, ale mam nadzieje ze wkrotce znajdzie sie kilka osob, ktore tu zajrza od czasu do czasu....
toszke sie u mnie zmienilo, wiec i na blogu bedzie troszke inaczej, oprocz masy solnej, ktora kocham robic i malowac, beda tez moje rysunki, projekty na kartki okolocznosciowe, troszke o mnie i mojej kochanej rodzinnie oraz o moich innych pasjach....chcialaby aby nie bylo tu nudno, chcialabym dobrze to poukladac zeby kazdy mogl wybrac cos dla siebie....he he to bedzie bardzo trudne jak dla tak chaotycznej i zwariowanej osoby, ale postaram sie dla was i dla siebie :D
Nie chce pisac esei wiec pzdrawiam Was cieplutko i do nastepnego postu
:-*


My Lovelies
I came back after a very very long break....
I came back and I'm going to stay here and write about everything...Maybe for some time I will be here alone, but hopefuly soon a few people would like to visit me regularly.
There were some changes in my life, and I really would love my blog to show everything about me, about my changes, and passions....
I will post not only my salt dough angels, but also my drawings, projects made for cards, a little bit about me and my beloved family and my other pssions....I want you to like reading my story and I want you to to become my virtual friends...
I will try to sort my all post out to make it easier to read for you....that everyone can find something interesting.... Ha ha it will be hard work  but worth it...Can't wait to make my blog to life again.
Don't want you to read a novel so better finish now ;-)
Warm hugs till next post
;-*

Sunday, 30 March 2014

More and more customers :)

Hello Everyone!!!
After a big break I'm here again. This time with photos of my lovely customers. I've been so busy that couldn't manage with adding anything new here.
Of course I'm really happy I have more and more clients wanting their nails done by me but that's mean I have less time to writing posts on my blog :(
By the way I wanted to say that I'm starting to work from salon as well as a mobile technician.
You can see me now in Eden salon on Bruce Street in Dunfermline on Thursdays...starting from the 10th of April. I'm so excited as I've never been working from salon.
Please keep your fingers crossed...it for sure will help me in my new situation.
I had also some orders :D for First Communion cards, and some Angels too.
I've sold my beloved Mermaid Angel which made me sad a little bit but I'm happy she is in her new home. Hope she will be happy there too.
Ok lets start with photos :)

Witam!!!
No i po dluuugasnej przerwie ...jestem znowu. Tym razem z fotkami paznokci moich kochanych klientek. Bylam tak bardzo zajeta ze nie dalam zupelnie rady by choc na chwileczke tu zajrzec.
Oczywisci jestem ogromnie szczesliwa ze mam coraz wiecej klientek kazdego dnia, lecz niestety to uniemozliwia mi bywanie tu tak czesto jak bym chciala,,,,wiec nie dodaje zadnych postow ani fotek :(
A tak przy okazji chcialam sie wwam pochwalic ze od 10  kwietnia bede rowniez pracowac w salonie, tylko jeden dzien w tygodniu aby nie zaniedbac moich pozostalych klientek. Bedziecie mogli mnie zobaczyc w salonie Eden  w Dunfermline na ulicy Bruce Street...przynajmniej niektore z was ;)
Jestem podekscytowana jak nie wiem co bo jeszcze nigdy w salonie nie pracowalam, ale uwielbiam nowe wyzwania wiec ide naprzod i naprzod. Trzymajcie za mnie kciuki, na pewno sie przydadza
Mialam rowiez i troszke zamowien, kartki na pierwsza komunie sw, rroche aniolow, a nawet sprzedalam mojego najukochanszgo aniola-syrenke, co sparwilo ze lezka mi sie w oku zakreciala, ale mam nadzieje ze bedzie jej dobrze w nowym domku.
Ok to do sedna....troszke zdjec:















Monday, 10 March 2014

Mermaid Angel!!!

For today  I've got for You a new Angel....I would say a mermaid-angel because she looks like a mermaid to me...
I was inspired by one of my daughter's Monster High doll which is kind of sea creature...
And I fell in love with her...I know I'm not modest saying that but she is beautiful creature and mean a lot to me...
Hope that even if someone will buy her....she will get the best home ever :)
I decided to write on her three simple words: live, laugh, love because she is exactly as these words...and she can remind someone about these really important things which lots of people forget constantly...

If you are interested of her or any other item from my blog just get in touch with me :)

Enjoy !!!!

Ohh!!! Please forgive me too many photos of her,,,but couldn't resist putting them here ;)


Dzisiaj mam dla Was nowego Aniola,,,a wlasciwie syrene-aniola....Mysle ze wyglada jak syrena i strasznie mi sie to podoba.
Zainspirowala mnie jedna z lalek Mai z kolekcji Monster High, ktora jest jakby jakas morska postacia,,,,czy syrena to nie wiem, raczej nie bo ma normalne nogi,,,ale sama w sobie ma cos z syreny.
Zabrzmi to moze bardzo nieskromnie ale zakochalam sie w tym aniele,,,,i wiele dla mnie znaczy...
Mam tylko nadzieje ze nawet jesli znajdzie sie ktos chetny na nia,,,,to znajdzie ona najlepszy dom jaki jest mozliwy :)
Postanowilam napisac na niej slowa, ktore sa bardzo wazne w zyciu kazdego czlowieka, ale niestety wiele z nas zapomnina o tych waznych slowach .....zapominamy aby ZYC, SMIAC SIE i KOCHAC a to takie wazne.
A ze te slowa jakby obrazuja caly charakter Anielicy, wiec dlatego sie tam pojawily :)

Jesli jestes zainteresowany/na tym Aniolem lub jakimkolwiek innym skontaktuj sie ze mna, z chcia odpowiem na wszystkie Twoje pytania...

Milego ogladania


Acha no i przepraszam za ilosc zdjec, ale obfocilam ja obficie i nie moglam sie powstrzymac zeby sie nie pochwalic :)















Friday, 7 March 2014

:(

Hello Everyone!!!
I feel awful!!! It's been now a week since I started to feel like that...This is horrible...I've got really bad cough...when I try to say something I'm coughing constantly...Can't even breath without cough...
Sorry guys I let you down once again..I promised I will be here more often and I didn't...
Never ever more promises...I just try to be here as often as possible but won't tell tree times a week , or two or whatever...cause I really don't know how often I will manage....
But I hope there are people who want to come to my blog sometimes to check and see if here is something new....
Love you all...whoever you are and where ever you are because You give me your time through visiting my blog
:-*


Witam Wszystkich
Czuje sie fatalnie juz od tygodnia...Zlapalam jakies cholerstwo i nie moge sie pozbyc....ciagle dusznosci i napady kaszlu po prostu doprowadzaja mnie do szalu.....a ja przeciez nigdy nie choruje!!!! Nie moge nawet sie odezwac bo od razu mam ten cholerny napad.
Przeprszam wszystkich za moje obietnice ze bede tu znacznie czesciej, bo tak sie nie stalo...przez moja chorobe....i juz nie bede wiecej obiecywac....bo naprawde nie wiem co i kiedy moze sie wydarzyc...
Bede tu po prostu tak czesto jak to bedzie mozliwe i mam nadzieje ze wystaczy wam cierpliwosci by tu zagladac i sprawdzac czy moze pojawilo sie cos nowego....a na pewno bedzie tylko nie bede obiecywac kiedy ....

Kocham was wszystkich kimkolwiek jestescie i gdziekolwiek jestescie wlasnie za to ze oddajecie mi czesc swojego czasu zagladajac w moje skromne progi
Ide sie kurowac...miejmy nadzieje ze wkrotce wroce do swiata zywych
:-*